Poniedziałek

06.09.2021: Przegląd dnia

Przegląd dnia to krótkie podsumowanie najważniejszych, najciekawszych wydarzeń danego dnia.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Sejm nie uchylił stanu wyjątkowego

#1

W głosowaniu sejmowych posłowie nie uchylili stanu wyjątkowego obowiązującego od czwartku, kiedy to wniosek Rady Ministrów podpisał Prezydent Andrzej Duda. W głosowaniu udział wzięło 435 posłów, „za” uchyleniem głosowało 168, „przeciw” 247, a 20 wstrzymało się od głosowania.

Sejmowe głosowanie poprzedziło wystąpienie premiera Mateusza Morawickiego, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego oraz przedstawicieli klubów i kół poselskich.

„Na arenie międzynarodowej dzisiaj, na wschodniej granicy Unii Europejskiej, na wschodniej granicy państwa polskiego, mamy do czynienia z szeroko zakrojoną prowokacją polityczną” – mówił Mateusz Morawiecki. „Ta prowokacja polityczna dotyczy próby przepchnięcia przez granicę polską w sposób nielegalny tysięcy, dziesiątek tysięcy (…) nielegalnych migrantów. Którzy zresztą, zgodnie z prawem międzynarodowym, gdyby się chcieli ubiegać o status uchodźcy, powinni to zrobić w pierwszym kraju, który jest sygnatariuszem Konwencji Genewskiej w zakresie praw uchodźczych, czyli na Białorusi” – dodał szef rządu. „Dziś na tej scenie, która jest ustawiona niedaleko Usnarza Górnego, przy granicy Polski z Białorusią, która jest ustawiona przez architektów z Mińska i Moskwy, wy odgrywacie rolę oklaskiwaną właśnie w Moskwie i Mińsku” – podkreślił Morawiecki zwracając się do opozycji.

„To nie jest czas na pokrzykiwania, to nie jest czas na puste gadanie, agresywne obelgi. To jest czas na działanie, na działanie państwa polskiego” – mówił. “To, czego od was oczekujemy: nie przeszkadzajcie nam. Z Łukaszenką damy sobie radę, ale wy nam nie przeszkadzajcie i zróbcie to w imię lojalności państwowej, w imię lojalności wobec waszych wyborców” – apelował szef MSWiA Mariusz Kamiński. „Niebezpieczeństwo jest realne. My nie straszymy nikogo, tylko przedstawiamy fakty” – dodał.

„Po co panu ta agresja wobec opozycji? (…) Droga między ławami rządu a opozycji jest krótsza, niż się panu wydaje, o czym przekonał się pana niedawny zastępca” – powiedział Tomasz Siemoniak, kierując słowa do występującego wcześniej premiera. „W ocenie Koalicji Obywatelskiej brak ze strony rządzących uzasadnienia stanu wyjątkowego w oparciu o powyższe przesłanki konstytucyjne” – dodał. „Nieadekwatność rozporządzenia o stanie wyjątkowym do istniejących zagrożeń budzi podejrzenia o motywy polityczne, bo nikt nie uwierzy, że dziennikarze na granicy są zagrożeniem (…) brak jest merytorycznych przesłanek do wprowadzenia stanu wyjątkowego w kształcie podpisanym przez prezydenta” – podkreślił przedstawiciel KO.

„Rząd PiS zdecydował się na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, bo po prostu chcecie ukrywać prawdę. Kiedy w Polsce z powodu COVID-u umierało 75 tysięcy ludzi, wy mówiliście, że nie trzeba stanu nadzwyczajnego. Dlaczego? Bo macie w tym polityczny interes. Wtedy dopychaliście kolanem wybory prezydenckie, teraz podgrzewacie atmosferę zagrożenia i strachu, bo liczycie, że uda wam się odbić w sondażach” – oświadczył szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

„Jeżeli zagrożenie jest tak poważne, to po pierwsze w momencie powzięcia wiedzy o tym zagrożeniu, pan premier powinien w normalny sposób zadzwonić do wszystkich przedstawicieli klubów i zaprosić na spotkanie” – podkreślił szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, dodając, że rok temu, gdy pojawił się koronawirus do takiego spotkania doszło: „Nie mieliście oporów, bo wiedzieliście, że jest poważne zagrożenie. Dzisiaj takiego gestu nie wykonaliście w żaden sposób. Nie chcecie konsensusu w sprawie podejmowania decyzji, bo podjęliście ją indywidualnie”.

Podpisany przez Prezydenta Andrzeja Dudę wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego na pasie przygranicznym, czyli w części województwa podlaskiego i lubelskiego obowiązuje od czwartku. Obejmuje on 183 miejscowości i został wprowadzony na 30 dni z możliwością przedłużenia.

/źródło: PAP, RMF FM, Onet/

Kolejni kandydaci w walce o fotel szefa Lewicy

#2

Tomasz Trela, Krzysztof Gawkowski i Gabriela Morawska-Stanecka chcą walczyć z Włodzimierzem Czarzastym i Robertem Biedroniem o dwa fotele współprzewodniczących, które mają zostać obsadzone podczas kongresu na początku października.

Po połączeniu SLD z Wiosną Biedronia powstałym ugrupowaniem – Nowa Lewica – ma zarządzać dwóch współprzewodniczących, którzy zostaną wybrani podczas kongresu zjednoczeniowego. Oczywistymi kandydatami są Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń, lecz wraz z rosnącym napięciem wewnątrz obu ugrupowań pojawiają się kolejni kandydaci, chcący rzucić im rękawicę.

Do oficjalnego połączenia SLD i Wiosny ma dość 9 października, kiedy to do Warszawy przyjedzie ponad 1000 działaczy, podzielonych na dwie frakcje liczące po tyle samo osób. Podczas zjazdu poza oficjalną fuzją ugrupowań dojdzie do wyboru władz. Walka o stanowiska zarządcze trwa już od lipca, kiedy w szeregach SLD nastąpił wewnętrzny bunt, podczas którego doszło do konfrontacji Tomasz Treli, uznawanego za lidera przeciwników Czarzastego, z aktualnym przewodniczącym. Czarzasty w połowie lipca zawiesił w prawach w sumie dziewięcioro członków. Ci zażądali zwołania Rady Krajowej partii, do której zresztą nie doszło. Czarzasty podjął rozmowy z buntownikami. Większość z nich odzyskała pełnię praw w partii. Między rywalizującymi grupami doszło do cichego porozumienia. Trela nadal jest zawieszony, a w międzyczasie po dochodzących sygnałach, że Andrzej Rozenek planuje start w wyborach decyzją Czarzastego nie został włączony w skład frakcji na październikowy zjazd.

W Wiośnie również słychać głosy o możliwych kontrkandydatach Roberta Biedronia w walce do drugi fotel. Podstawowym kontrkandydatem aktualnego przewodniczącego jest szef klubu parlamentarnego Krzysztof Gawkowski. Oprócz niego do rywalizacji z Biedroniem ma stanąć również wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka.

/źródło: RMF FM/

W Grudziądzu dwie szkoły wracają do nauczania zdalnego

#3

Nauczyciel pracujący w dwóch grudziądzkich szkołach zaraził się koronawirusem przez co uczniowie obu placówek wracają do trybu zdalnego nauczania.

Rok szkolny, który dopiero co się rozpoczął z założenia powinien funkcjonować w trybie stacjonarnym, jednak jest kilka wyjątków, które mogą doprowadzić do powrotu do nauczania zdanego. Jednym z nich jest zarażenie się przez któregoś nauczyciela koronawirusem. „Gazeta Pomorska” donosi, że do takiej sytuacji doszło w Grudziądzu. Nauczyciel pracujący w szkole podstawowej nr 21 i szkole podstawowej nr 3 otrzymał wynik pozytywny, w związku z tym uczniowie ośmiu klas (pięć w szkole nr 21 i trzy w szkole nr 3) będą uczyli się zdalnie do poniedziałku, 13 września.

/źródło: Gazeta Pomorska/

MOW w Renicach zostanie zlikwidowany

#4

„Zgodnie z decyzją ministra edukacji i nauki z piątku podjęte zostaną czynności w celu przeniesienia wychowanków, którzy znajdują się w tej chwili w MOW w Renicach do innych ośrodków. Po przeniesieniu nastąpią działania zmierzające do likwidacji Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Renicach” – powiedział PAP w poniedziałek zachodniopomorski wicekurator oświaty Jerzy Sołtysiak.

Likwidacja ośrodka jest konsekwencją reportażu „Władcy ciał i umysłów” opublikowanego przez WP.pl w czwartek 2 września. W materiale opisano sytuację wychowanków MOW w Renicach, gdzie przez lata dochodziło do przemocy zarówno wśród wychowanków, jak i ze strony wychowawców.

Sprawę ośrodka w Renicach bada też prokuratura w Myśliborzu (toczą się tam dwa postępowania związane z MOW) i okręgowa w Szczecinie. Ta ostatnia zajmuje się sprawą 16-letniego Adriana, głównego bohatera reportażu Wirtualnej Polski. Nastolatek opowiedział m.in. o biciu zarówno przez wychowawców, jak i współwychowanków ośrodka. Chłopak złamał kręgosłup podczas próby ucieczki z MOW.

Szczecińska prokuratura analizuje też sprawy dotyczące ośrodka, które zakończyły się w Prokuraturze w Myśliborzu – ma ocenić, czy zostały umorzone słusznie i zdecydować, czy należy podjąć je ponownie.

/źródło: PAP, RMF FM/

Czarnoskóry piłkarz pobity w Poznaniu

Tor Junior Kondok Simon, zawodnik Korony Piaski został pobity w okolicach starego rynku w Poznaniu. Piłkarza przebywającego w klubie w centrum miasta zaczepiło i uderzyło dwóch mężczyzn. Zarówno agresorów jak i zawodnika ochrona klubu wyprosiła na zewnątrz, gdzie do pobicia dołączyły kolejne osoby. „Wtedy do agresorów dołączyły kolejne osoby. Pobili piłkarza do tego stopnia, że ten trafił do szpitala” – powiedział PAP rzecznik wielkopolskiej  policji Andrzej Borowiak. „Jest z nim kontakt, przechodzi badania” – dodał rzecznik.

Klub Korona Piaski informuje natomiast, że zawodnik doznał poważnych obrażeń zagrażających życiu. „Doznał on poważnych obrażeń, które zagrażają jego życiu” – napisał klub na Facebook’u. Klub napisał również, że pobicie było na tle rasistowskim, policja nie potwierdza tych doniesień.

Rzecznik wielkopolskiej policji potwierdził natomiast, że funkcjonariusze badają tą sprawę i szukają sprawców oraz ustalają świadków zdarzenia oraz sprawdzają czy pobicie zostało zarejestrowane przez systemu miejskiego monitoringu.

/źródło: PAP, RMF FM/

Poprzednie Przeglądy dnia:

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

02 comments on “06.09.2021: Przegląd dnia

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.