Czwartek

26.05.2022: Przegląd dnia

Przegląd dnia to krótkie podsumowanie najważniejszych, najciekawszych wydarzeń danego dnia.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Premier ogłasza wynegocjowanie KPO

#1

“Wynegocjowaliśmy KPO; zakończyliśmy negocjacje kamieni milowych i w przyszły czwartek, 2 czerwca przyjedzie tutaj przewodnicząca KE na podpisanie kamieni milowych związanych z KPO” – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Wcześniej o zawarciu porozumieniu między polskim rządem a Komisją Europejską poinformował wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel.

„Porozumienie w sprawie Krajowego Planu Odbudowy zostało zawarte” – przekazał Fogiel.

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel w rozmowie w Radiu Wrocław był pytany o przyszłotygodniową wizytę w Polsce szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i o to czy jej przyjazd oznacza, że zawarto porozumienie dotyczące wypłacenia Polsce miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy?

“Porozumienie zawarto. Zostały zakończone negocjacje. Komisja Europejska zgodziła się na pewien kompromis, polegający również na tym, że Polska zreformuje wymiar sprawiedliwości w jego zakresie dyscyplinarnym, a Komisja Europejska postara się nie ingerować tam, gdzie jej kompetencje nie sięgają i nie powinny sięgać” – powiedział Fogiel.

Ocenił, że z drugiej strony trzeba cały czas pamiętać, że póki dokumenty nie są podpisane, póki pieniądze nie są uruchomione, to należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania.

“Gdyby pan zapytał w zeszłym roku, mniej więcej o tej porze, kilka tygodni później: Polska złożyła projekt KPO do Brukseli, czy to oznacza, że środki będą uruchomione. No powinny być uruchomione, a jesteśmy tu i teraz, bo te środki były wstrzymywane” – powiedział Fogiel.

Fogiel był pytany, czy jest jakaś data wypłat w ramach KPO? “Zapowiedział rzecznik rządu, że w momencie kiedy KPO zostanie zatwierdzony, liczymy, że to stanie się dość szybko, to wtedy prawdopodobnie jeszcze w lipcu złożymy wniosek o wypłaty. No i teraz liczymy, że tym razem będzie procedowany szybko, ale ponownie, będziemy się cieszyć, jak przelew znajdzie się na koncie” – powiedział.

/źródło: PAP/

Rusza program Mieszkanie bez wkładu własnego

#2

W czwartek rusza program Mieszkanie bez wkładu własnego, który umożliwi zaciągnięcie kredytu hipotecznego z gwarancją BGK zastępującą wkład własny. Zgodnie z zapowiedziami resortu rozwoju program będzie modyfikowany. Zmiany wejdą w życie najpóźniej w styczniu 2023 r.

Ustawa o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym umożliwia objęcie gwarancją części kredytu hipotecznego zaciąganego na zakup mieszkania, nie mniej niż 10 proc. i nie więcej niż 20 proc. wydatków, na którą zaciągany jest kredyt.

Gwarancja zastępuje wymóg wniesienia wkładu własnego. Kwota gwarantowanej części kredytu nie może być wyższa niż 100 tys. zł. Jeśli w czasie spłaty kredytu kredytobiorcy urodzi się drugie albo kolejne dziecko BGK jednorazowo spłaci część kapitału kredytu – 20 tys. zł w przypadku drugiego i 60 tys. zł w przypadku trzeciego i kolejnego dziecka (spłata rodzinna).

“Program Mieszkanie bez wkładu własnego jest skierowany do osób, które nie mają jeszcze własnego mieszkania lub domu jednorodzinnego. Wyjątek stanowią rodziny z co najmniej dwojgiem dzieci. Kredytobiorca w ramach programu, w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych może kupić mieszkanie (wraz z jego wykończeniem) albo zbudować dom jednorodzinny (wraz z jego wykończeniem i nabyciem prawa własności działki)” – wskazał minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Podkreślił, że ustawa nie zawiera dodatkowych warunków, które musi spełnić kredytobiorca, w tym kryterium wieku.

Gwarantowanych kredytów mieszkaniowych będą udzielać banki, które podpiszą umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Zawieranie umów z bankami ma ruszyć w piątek 27 maja. Lista banków, w których będzie można starać się o kredyt, będzie dostępna na stronie internetowej BGK w zakładce dotyczącej programu.

W ustawie określono maksymalne wskaźniki cenowe kwalifikujące mieszkania do programu. Jak przekazało MRiT, zestawienie limitów ceny mkw. powierzchni użytkowej mieszkania zostanie udostępnione po rozpoczęciu programu.

Program będzie modyfikowany.

Jak poinformowało ministerstwo rozwoju, projekt znowelizowanych przepisów jest już na ostatnim etapie przygotowań. “Pracujemy nad tym, by projekt został jak najszybciej przekazany do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów. Zakładamy, że zmiany wejdą w życie najpóźniej w styczniu 2023 r.” – przekazało MRiT.

“W ramach zmian proponujemy podniesienie limitu ceny 1 mkw. dla mieszkań dostępnych w programie o 0,1 wartości wskaźnika odtworzeniowego lokalu (z 1,3 do 1,4 na rynku pierwotnym i z 1,2 do 1,3 na rynku wtórnym). Zmiany w programie obejmą też usunięcie przepisu o minimalnej wysokości gwarancji (obecnie 10 proc. wartości nieruchomości), co oznacza możliwość wnoszenia większego wkładu własnego. Umożliwi to skorzystanie z programu większej grupie zainteresowanych” – zaznaczył Waldemar Buda.

Resort chce też, by osoby z wkładem własnym równym 20 proc. wartości nieruchomości mogły skorzystać ze spłaty rodzinnej w przypadku urodzenia się drugiego lub kolejnego dziecka.

“Ostatnią z proponowanych przez nas zmian jest objęcie spłatami rodzinnymi kredytów o stałej stopie procentowej z wkładem własnym do 25 proc. wartości nieruchomości. Zmiana ta ma na celu propagowanie kredytów ze stałą stopą procentową” – poinformował szef MRiT. Dodał, że to rozwiązanie miałoby być dostępne od 2023 roku, po ustabilizowaniu stóp procentowych.

Gwarantowane kredyty mieszkaniowe będą udzielane do 31 grudnia 2030 r.

/źródło: PAP/

SN ogłosił ostateczny wyrok ws. kardiochirurga Mirosława G.

#3

​Wyrok 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywny dla kardiochirurga dr. Mirosława G. za przyjęcie od pacjentów i ich rodzin korzyści finansowych jest już ostateczny. W czwartek Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury ws. zarzutów, od których G. uniewinniono.

Uzasadniając oddalenie kasacji odnoszącej się do części zarzutów, od których dr. G. ostatecznie uniewinniono, SN wskazał, że w zeznaniach świadków były “sprzeczności mające istotne znaczenie”, a więc sąd okręgowy oceniając te zeznania “nie uchybił przepisom prawa procesowego”.

Latem 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie w procesie apelacyjnym zmienił wyrok pierwszej instancji i złagodził karę wymierzoną w tej sprawie lekarzowi. Sąd odwoławczy uniewinnił bowiem wtedy kardiochirurga od trzech z dziewięciu przypisanych mu zarzutów korupcyjnych.

W odniesieniu do tych trzech zarzuconych czynów SO wskazał m.in., że zeznania świadków były niespójne, a ich stosunek do lekarza negatywny – “a nawet agresywny” – gdyż np. jako bliscy zmarłych pacjentów obwiniali m.in. dr G. o te zgony. Według sądu w oparciu o te zeznania nie dało się dokonać całkowicie pewnych ustaleń, a wszelkie wątpliwości musiały być oceniane na korzyść oskarżonego.

W czerwcu 2019 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa nieprawomocnie uznał lekarza za winnego przyjęcia w latach 2005-2006 od pacjentów i ich rodzin co najmniej 22 tys. zł korzyści finansowych. Mirosław G. został wówczas nieprawomocnie skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, a także na 50 tys. zł grzywny. Apelacje od tamtego wyroku złożyły zarówno obrona lekarza, jak i prokuratura.

W ocenie SO kara wymierzona lekarzowi w pierwszej instancji była określona w sposób prawidłowy i uwzględniający wszystkie okoliczności.

Jednak, w związku z uniewinnieniem lekarza od niektórych zarzutów, SO złagodził w 2020 r. karę do 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 35 tys. zł grzywny, zmniejszył też przepadek korzyści majątkowej osiągniętej przez kardiochirurga z 22 tys. zł do 7,5 tys. zł. SO uzasadnił, że uniewinniając G. od 1/3 zarzutów, proporcjonalnie zmniejszył wymierzoną mu karę.

Kasację wniosła prokuratura – od części wyroku dotyczącej uniewinnienia. Według prokuratury doszło do rażącej obrazy przepisów prawa procesowego poprzez zaniechanie szczegółowej analizy i wszechstronnej oceny całokształtu materiału dowodowego i okoliczności ujawnionych w toku rozprawy. Według śledczych w tej sprawie dokonano “jedynie wybiórczej i dowolnej oceny dowodów”. W kasacji zarzucono, że sąd zaniechał przeprowadzenia dowodów z uzupełniających przesłuchań świadków wobec uzasadnionych – zdaniem prokuratury – wątpliwości co do wiarygodności przedstawianych relacji i wydał orzeczenie o charakterze reformatoryjnym, czyli co do istoty sprawy, bez gruntownej analizy materiału dowodowego.

„Prokurator przedstawił w kasacji wyłącznie argumenty polemiczne z uzasadnieniem sądu drugiej instancji, nie wykazał przesłanek do kasacji” – odpowiadał w czwartek na sali SN na argumenty z kasacji obrońca G. mec. Adam Jachowicz.

SN oddalając kasację uznał, że jest ona oczywiście bezzasadna. „Różnice w zeznaniach świadków były dostrzegalne i nie drobne, jak uważa urząd prokuratorski. (…) Konfrontacja treści tych zeznań dowodzi słuszności wniosku sądu odwoławczego o występowaniu w tych zeznaniach istotnych sprzeczności i dlatego nie mogły one stanowić podstawy do kategorycznych ustaleń co do sprawstwa oskarżonego” – mówiła w uzasadnieniu orzeczenia sędzia SN Małgorzata Gierszon.

Czwartkowe orzeczenie SN kończy kilkunastoletnią historię sprawy dotyczącej korupcji. Pierwszy proces dr. G. i – wówczas – 20 jego pacjentów był efektem jednej z pierwszych akcji nowo utworzonego wtedy Centralnego Biura Antykorupcyjnego; odbił się szerokim echem wśród opinii publicznej.

W styczniu 2013 r. sąd pierwszej instancji skazał dr. G. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów. G. został wtedy skazany za część zarzutów korupcyjnych. Uniewinniono go od zarzutów, m.in. mobbingu wobec podwładnych i z części korupcyjnych.

W kwietniu 2014 r. druga instancja uchyliła uniewinnienie G. oraz kilku jego pacjentów i zwróciła sprawę sądowi rejonowemu w zakresie dziewięciu zarzutów korupcyjnych, który to wątek sprawy zakończył się w czwartek w SN.

Zarazem druga instancja w 2014 r. utrzymała skazanie lekarza na rok więzienia w zawieszeniu i grzywnę za 18 zarzutów przyjęcia pieniędzy oraz utrzymała uniewinnienie G. od zarzutu mobbingu, a także od trzech najpoważniejszych zarzutów korupcyjnych: uzależniania od łapówki przyjęcia pacjenta na oddział lub podjęcia się operacji.

Natomiast w styczniu br. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok skazujący G. za narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Chodziło o sprawę zostawienia w 2006 r. u pacjenta w lewej komorze serca kawałka gazika. Lekarz został skazany na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę. Wcześniej uprawomocniło się uniewinnienie kardiochirurga od zarzutu doprowadzenia do śmierci tego pacjenta.

/źródło: PAP/

Opozycja kontra Ziobro

#4

Zamiast rzeczowej dyskusji kolejny raz wymiana złośliwości i inwektyw. W takiej atmosferze sejmowa komisja sprawiedliwości oceniała wniosek opozycji o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. “Zbigniew Ziobro jest szkodnikiem i najgorszym ministrem sprawiedliwości ostatnich 30 lat” – mówili politycy opozycji. “Kłamstwa i inwektywy opozycji pokazują skalę jej bezradności i niekompetencji” – odpowiedział Zbigniew Ziobro. Ostatecznie sejmowa komisja rekomendowała odrzucenie wniosku o wotum nieufności wobec ministra.

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka rozpatrywała dziś wniosek Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, KP-PSL oraz Polski 2050 o wyrażenie wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. Podczas posiedzenia przedstawiciele wszystkich tych klubów uzasadniali potrzebę odwołania ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego.

Wiceprzewodnicząca komisji, posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz zarzuciła Ziobrze, że doprowadził do konfliktu z Unią Europejską poprzez “jawne łamanie traktatów unijnych”. Podkreśliła, że spór o praworządność pomiędzy unijnymi instytucjami a rządem zagraża bezpieczeństwu – także ekonomicznemu – Polaków oraz obecności Polski w UE.

„Za wschodnią granicą trwa krwawy, okrutny konflikt, Ukraińcy tracą życie za aspiracje bycia członkiem UE, a minister Ziobro z UE uczynił swoją tarczę strzelniczą” – oceniła Gasiuk-Pihowicz, przypominając ataki szefa MS na Wspólnotę.

Posłanka KO zarzuciła Ziobrze ponadto narażanie Skarbu Państwa na straty finansowe wielkich rozmiarów m.in. w związku z nałożonymi karami w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN, czy opóźnieniami w wypłacie środków z KPO.

„Trwanie tego ministra w rządzie to nie tylko mniej pieniędzy w portfelach, ale także gwarancja kolejnych kłopotów. Będą zapewne nowe ustawy demolujące sądy” – mówiła.

Zdaniem Gasiuk-Pihowicz, Ziobro doprowadził do zapaści polskiego wymiaru sprawiedliwości, o czym świadczy m.in. wydłużenie orzekania, upolitycznienie sądownictwa, czy konflikt z unijnymi instytucjami.

Poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek ocenił, że Zbigniew Ziobro jest “szkodnikiem”, “handlarzem posad w Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych” i “najgorszym ministrem sprawiedliwości ostatnich 30 lat”. Wskazywał, że resort sprawiedliwości przestał pełnić konstytucyjne funkcje i stał się “gniazdem polityków Solidarnej Polski”.

Śmiszek zarzucił też Ziobrze prywatyzację Funduszu Sprawiedliwości na potrzeby Solidarnej Polski, a także polityczne czystki w sądach.

Wiceprzewodniczący komisji, poseł KP-PSL Krzysztof Paszyk oskarżył Ziobrę o kumoterstwo, nepotyzm, wykorzystywanie urzędu do polityki. Z kolei posłanka Polski 2050 Hanna Gill-Piątek mówiła m.in. o “armii internetowych hejterów” działających w ministerstwie sprawiedliwości i upadlaniu osób LGBT+.

Minister sprawiedliwości swoje przemówienie rozpoczął od krytyki polityków opozycji. Ocenił, że ich wystąpienia były pełne kłamstw i inwektyw, co – jego zdaniem – ma pokazać skalę bezradności i niekompetencji opozycji.

„Nie jesteście opozycją totalną, tylko – z punktu widzenia Polski – fatalną, zacietrzewioną, zakłamaną, niemającą elementarnego poczucia instynktu państwowego i ślepą na polską rację stanu” – mówił Ziobro.

Zarzucił politykom opozycji, że to właśnie oni dążą do blokady należnych Polsce środków europejskich. Ocenił, że cechą opozycji jest pogarda wobec Polski.

„Nieustannie jątrzycie wobec własnego kraju w Brukseli, donosząc tam na rzekome naruszenie praworządności i konsekwentnie domagając się, by Bruksela blokowała należne Polsce i Polakom pieniądze” – oświadczył Ziobro i oddał głos swoim zastępcom w resorcie, by merytorycznie odnieśli się do wniosku opozycji.

Ostatecznie sejmowa komisja rekomendowała odrzucenie wniosku o wotum nieufności wobec ministra Ziobry.

Wnioskiem o odwołanie go Sejm zajmie się wieczorem. Zgodnie z konstytucją izba niższa wyraża członkom Rady Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (231), na wniosek zgłoszony przez co najmniej 69 posłów.

/źródło: PAP, RMF FM/

Kolejna wygra Świątek

Liderka światowej listy Iga Świątek pokonała Amerykankę Alison Riske 6:0, 6:2 w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju French Open w Paryżu. Kolejną rywalką polskiej tenisistki będzie Danka Kovinic z Czarnogóry.

Pojedynek trwał tylko 61 minut. W pierwszym secie nie było żadnych emocji. W drugim rywalka postawiła nieco większy opór, ale wystarczyło to jedynie do wygrania przez Riske dwóch gemów – przy stanie 3:0 i 4:1 dla Polki.

„Jestem naprawdę zadowolona. Gram bardzo solidny tenis. Element koncentracji też jest dla mnie ważny przed każdym spotkaniem. Staram się od początku wywierać presję na rywalki. O ile pamiętam, to chyba był mój pierwszy mecz na korcie Suzanne Lenglen. Dziękuję kibicom za wsparcie” – powiedziała Polka tuż po meczu.

To jej 30. z rzędu zwycięski pojedynek. Seria Świątek jest czwartą najdłuższą w kobiecym tenisie od 2000 roku. Dłużej bez porażki pozostawały tylko: Amerykanka Venus Williams – 35, jej siostra Serena – 34 oraz Belgijka Justine Henin – 32.

Światowa “jedynka” nie traciła czasu na korcie Suzanne Lenglen, nie okazując litości rywalce – napisała po meczu agencja Reuters.

Jak przypomniano, Świątek wygrała 44 z ostatnich 45 setów w swoich meczach. Pozostaje niepokonana od czasu porażki w lutym z Łotyszką Jeleną Ostapenko w Dubaju.

Świątek jest triumfatorką French Open z 2020 roku. W obecnym sezonie wygrała już pięć turniejów – w Dausze, Indian Wells, Miami, Stuttgarcie oraz Rzymie.

W trzeciej rundzie zmierzy się z 95. w światowym rankingu 27-letnią Kovinic, z którą nie miała jeszcze okazji dotychczas rywalizować.

/źródło: PAP/

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.