Piątek

31.05.2022: Przegląd dnia

Przegląd dnia to krótkie podsumowanie najważniejszych, najciekawszych wydarzeń danego dnia.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Inflacja bije rekordy

#1

W maju inflacja konsumencka w Polsce przyśpieszyła do 13,9 proc. z 12,4 proc. w kwietniu – podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny we wstępnym odczycie. Wzrost inflacji napędzają rosnące ceny żywności, energii i paliw. Według szacunków ekonomistów przyśpieszyła jednak także inflacja bazowa, na którą Rada Polityki Pieniężnej ma większy wpływ.

Majowy odczyt inflacji konsumenckiej (CPI) rzędu 13,9 proc. oznacza, że wskaźnik ten w Polsce jest najwyższy od 24 lat. Wynik okazał się nawet wyższy od prognoz, które zakładały wzrost inflacji do 13,8 proc. Jednak niektórzy eksperci wskazywali, że wskaźnik może dotrzeć w okolice 14 proc. W stosunku do kwietnia ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,7 proc.

Z danych GUS wynika, że w maju ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 13,5 proc. rok do roku, a nośników energii aż o 31,4 proc. Ceny paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 35,4 proc. Wobec kwietnia ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 1,3 proc., nośników energii o 3,4 proc., natomiast paliw do prywatnych środków transportu o 5 proc.

“Wstępny szacunek inflacji CPI za maj pokaże, że procesy cenowe nie tracą siły. Szacujemy, że inflacja CPI wzrosła do 14 proc. rok do roku z 12,4 proc. w kwietniu, głównie za sprawą cen żywności i paliw, ale też wzrostu inflacji bazowej (8,1 proc.)” – napisali we wtorek przed publikacją danych ekonomiści PKO BP.

Eksperci Banku Millennium spodziewali się wzrostu inflacji do 13,9 proc. i za wzrost rocznej dynamiki cen, według ich prognozy, odpowiada przyspieszenie wzrostu cen żywności, paliw, a także wzrost inflacji bazowej do 8,4 proc. z 7,7 proc. w kwietniu. Mniejsze oczekiwania mieli eksperci mBanku, których zdaniem wskaźnik CPI wzrósł do 13,3 proc., a inflacji bazowej był podobny jak w poprzednim miesiącu.

Eksperci mBanku wskazują, że główną siłą napędowa inflacji w maju była żywność (+1,2-2 proc. miesiąc do miesiąca) oraz ceny paliw (+4 proc. wobec kwietnia). Mniejszą cegiełkę dokłada energia (+1 proc. miesięcznie) oraz inflacja bazowa (+0,7 proc.).

“Pewną ciekawostką może wydać się fakt, że naszym zdaniem dominuje presja ze strony żywności przetworzonej, a nie warzyw i owoców (tu wkracza silna sezonowość i minusy m/m). Nie doszliśmy pewnie jeszcze do momentu, kiedy te elementy będą odgrywały dominującą rolę (czerwiec-wrzesień). Potwierdzają to szczegóły inflacji z landów niemieckich (spore spadki cen owoców, warzyw oraz wzrosty energii na rynku nieregulowanym – u nas tego ostatniego nie będzie). Co najciekawsze, jesteśmy chyba w momencie, w którym kształtujący konsensus analitycy zaczynają korygować swoje prognozy agresywnie o ostatnie błędy. Naszym zdaniem coraz łatwiej będzie w takich warunkach o zaskoczenie in minus” – napisali we wtorkowym raporcie przed publikacją danych GUS.

“Biorąc pod uwagę zapewnienia Rady Polityki Pieniężnej, że będzie podnosić stopy procentowe tak długo, jak długo będzie rosła inflacja, skok CPI w maju może podsycić oczekiwania na zdecydowany ruch na posiedzeniu RPP w czerwcu (75-100 pb)” – napisali ekonomiści PKO BP jeszcze przed publikacją dzisiejszych danych o inflacji.

“Inflacja w Polsce będzie narastała jeszcze przez kilka miesięcy, co będzie argumentem za dalszymi podwyżkami stóp procentowych w Polsce” – napisali ekonomiści Banku Millennium w porannym komentarzu.

RPP w ośmiu ruchach podniosła od października stopę referencyjną z 0,1 proc. do 5,25 proc. obecnie. Najbliższe posiedzenie decyzyjne zaplanowane jest na środę, 8 czerwca. Mniej optymistyczne prognozy zakładają wzrost stopy procentowej do 7,5-8,5 proc.

/źródło: Business Insider/

Związkowcy zapowiadają strajk generalny w ZUS

#2

Związkowa alternatywa ogłosiła, że 27 czerwca w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych rozpocznie się strajk generalny. W komunikacie związkowcy przekazali, że strajk będzie bezterminowy i obejmie cały kraj. Pracownicy domagają się podwyżki płac i dymisji prezes Gertrudy Uścińskiej. ZUS w odpowiedzi oskarżył związkowców o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.

Z listu skierowanego do premiera Mateusza Morawieckiego 30 maja wynika, że pracownicy od dłuższego czasu nie są zadowoleni z warunków panujących w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Pracownicy skarżą się na realnie zmniejszające się wynagrodzenia, coraz większy zakres obowiązków, rosnącą liczbę nadgodzin, przestarzały sprzęt, słabe warunki BHP w pracy i niejasne zasady przyznawania premii i awansów.

Dla pracowników problemem jest też sposób, w jaki prezes Gertruda Uścińska zarządza instytucją. Związkowcy wprost nazywają go “skandalicznym” i wskazują, że gdy Związkowa Alternatywa ogłosiła spór zbiorowy na tle płacowym z pracodawcom, to Uścińska odmawiała rozmów.

Czarę goryczy przelało zwolnienie Ilony Garczyńskiej – liderki Związkowej Alternatywy w ZUS i zarazem głównej negocjatorki w sporze zbiorowym. W liście do premiera związkowcy oskarżają prezes ZUS Gertrudę Uścińską o to, że zwolniła Garczyńską za działania na rzecz pracowników – “krytykę antypracowniczych działań pracodawcy” i “zachęcanie pracowników do akcji protestacyjnych”. “Prezes Uścińska nie pozostawiła nam wyboru. Gdy wybuchnie strajk, za wszelkie związane z nim niedogodności będzie odpowiedzialna właśnie Uścińska, ale też pan jako osoba, która sprawuje nadzór na ZUS” – podkreślają.

Związkowcy domagają się podwyżek znacznie przekraczających poziom inflacji i dymisji prezes Uścińskiej.

W odpowiedzi na zapowiedź strajku rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zapewnił, że emeryci czy rodziny z dziećmi nie muszą się martwić o to, czy zostaną im wypłacone świadczenia. “Dzięki ogromnemu zaangażowaniu pracowników ZUS realizował, realizuje i będzie realizować wszelkie zadania ustawowe związane z wypłatą emerytur i innych świadczeń, w tym pozostałych na rzecz rodziny, w szczególności 500 plus” – zaznaczył Paweł Żebrowski w komunikacie.

Podkreślił, że przedstawiciele Związkowej Alternatywy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat ZUS. “Alternatywa to jeden z najmniejszych związków zawodowych w ZUS. Skupia bowiem niewiele ponad 160 członków. Dla porównania w ZUS pracuje ponad 40 tys. pracowników. Przyjęcie dziś tezy tegoż związku to tak, jakby na podstawie informacji jednego dziennikarza powiedzieć, że redakcja kończy swoją działalność” – oświadczył Żebrowski.

Jak podkreślił, “tworzenie przez tę jedną organizację związkową fałszywego stanu zagrożenia, wywoływanie negatywnych emocji, próby manipulowania opinią publiczną jest nie do zaakceptowania”. “Związek kolejny raz straszy obywateli i rozpowszechnia nieprawdziwe informacje” – dodał rzecznik.

/źródło: RMF FM/

Wyroki ws. „obchodów” urodzin Hitlera

#3

Zorganizowane przed pięcioma laty w lesie pod Wodzisławiem Śląskim “obchody” urodzin Adolfa Hitlera były publicznym propagowaniem nazizmu – uznał we wtorek wodzisławski sąd. Za to i inne przestępstwa sześciorgu uczestnikom tego spotkania wymierzył kary więzienia w zawieszeniu – od 3 miesięcy do roku.

Proces był pokłosiem reportażu telewizji TVN, w którym pokazano, sfilmowane ukrytą kamerą, spotkanie zorganizowane w maju 2017 r. lesie koło Wodzisławia.

Prokurator wniosła o wymierzenie oskarżonym kar bezwzględnego więzienia – od 8 miesięcy do 1 roku i 4 miesięcy. Obrona domagała się uniewinnienia przekonując, że impreza nie miała publicznego charakteru, tylko prywatny, a zatem – w myśl Kodeksu karnego – udział w niej nie podlega odpowiedzialności karnej. Obrońcy przekonywali też, że osoby, odpowiadające w procesie nie propagowały nazizmu, a ich spotkanie było “żartem”, “happeningiem”, “zabawą”, zorganizowaną w gronie znajomych.

Sąd: “obchody” zostały zorganizowane w publicznym i często odwiedzanym przez mieszkańców miejscu Sąd podzielił stanowisko prokuratury, że “obchody” urodzin zostały zorganizowane w publicznym i często odwiedzanym przez mieszkańców miejscu, a organizator musiał mieć świadomość, że przebieg imprezy będzie widziany przez inne osoby.

Najsurowszej kary, roku i 4 miesięcy więzienia, prokurator domagała się dla Mateusza S. – b. szefa zdelegalizowanego stowarzyszenia “Duma i Nowoczesność” i organizatora imprezy. Poza propagowaniem nazistowskiego ustroju państwa podczas “obchodów” w Wodzisławiu usłyszał on zarzuty dotyczące podobnych zachowań – na festiwalu Orle Gniazdo oraz podczas koncertu w rybnickiej dzielnicy Boguszowice. S. odpowiadał także za nielegalne posiadanie amunicji. Sąd wymierzył mu karę łączną roku więzienia, warunkowo zawieszając jej wykonanie.

Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu sąd skazał Krystiana Z., który usłyszał zarzuty dotyczące propagowania nazizmu w lesie w Wodzisławiu oraz podczas dwóch edycji festiwalu Orle Gniazdo, a na 8 miesięcy w zawieszeniu – Dawida K., oskarżonego o publiczne propagowanie nazistowskiego ustroju podczas “obchodów” urodzin Hitlera i na koncercie w Boguszowicach. Pozostali oskarżeni zostali skazani na kary od 3 miesięcy do pół roku więzienia. Te kary również zostały wydane w zawieszeniu.

Wyrok jest nieprawomocny. Obrona zaskarży wyrok, prokuratura także zapowiada apelację.

/źródło: PAP/

Bogna Janke odchodzi z Kancelarii Prezydenta

#4

Dotychczasowa sekretarz stanu, Bogna Janke, odchodzi z Kancelarii Prezydenta, gdzie odpowiadała za dialog społeczny.

“To mój ostatni dzień pracy w Kancelarii Prezydenta. Odchodzę do innych zadań” – napisała Janke na Twitterze.

Podziękowała za współpracę prezydentowi Andrzejowi Dudzie, pierwszej damie Agacie Kornhauser-Dudzie, szefowej KPRP Grażynie Ignaczak Bandych, prezydenckim ministrom, doradcom i pracownikom.

Sekretarzem Stanu w KPRP Janke była od 14 lipca 2021. Pełniła nadzór merytoryczny nad Biurem Dialogu i Korespondencji, do którego, jak wyjaśniła we wpisie na temat swojej pracy w KPRP, wpływają listy, opinie, petycje, apele od osób fizycznych i organizacji.

Wchodziła także w skład funkcjonującej przy prezydencie Rady ds. Młodzieży, brała również udział w działaniach Rady Dialogu Społecznego.

/źródło: PAP, RMF FM/

Konwencja PiS początkiem letniej ofensywy

Sobotnia konwencja PiS będzie początkiem letniej ofensywy, akcji spotkań z wyborcami – mówił we wtorek wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Zapewnił jednocześnie, że mówienie o przyśpieszonych wyborach jest nieuzasadnione.

Terlecki w Polskim Radiu 24 był pytany o sobotnią konwencję PiS i czego się po niej należy spodziewać. Jak mówił, jest taka tradycja, że w okolicach maja, czerwca ugrupowanie rusza do akcji spotkań z wyborcami, także tymi, których chce do siebie przekonać.

“Ta konwencja będzie właśnie takim początkiem tej letniej ofensywy. Przedstawimy tam nasze postulaty, nasz program, plany na najbliższe miesiące, a więc do początku jesiennego sezonu politycznego” – powiedział.

Zapewnił jednocześnie, że nie ma to nic wspólnego z wcześniejszymi wyborami. “Wcześniejsze wybory były pewnym zagrożeniem w sytuacji, gdyby rzeczywiście – tak jak to wróżyła opozycja – nie udało się utrzymać większości parlamentarnej” – przyznał.

“Pogłoski o tym, że może nastąpić jakiś podziały w Zjednoczonej Prawicy szerzyły się od dłuższego czasu i oczywiście konsekwencją takiej sytuacji mogły by być przyspieszone wybory. Tak nie jest. Ostatnie posiedzenie Sejmu i ostatnie głosowania w sprawach kluczowych, i nasze zwycięstwo w tych głosowania pokazało, że ta większość (sejmowa – PAP) rzeczywiście jest bezpieczna i mówienie o przyspieszonych wyborach jest nieuprawnione, nieuzasadnione” – podkreślił.

Terlecki pytany o obecną sytuację w Zjednoczonej Prawicy ocenił, że ona “dobrze wygląda”. “Po tych różnych zawirowaniach udało się nam utrzymać jedność. Myślę, że to takie optymistyczne przesłanie aż do wyborów, które będą za niecałe półtora roku” – powiedział.

Pytany z kolei, jakie PiS ma pomysły, by zachęcić niezdecydowanych wyborców do głosowania na ugrupowanie, zapowiedział, że o tym będzie mowa podczas konwencji.

“Po to robimy konwencję i po to wystąpi nasz prezes Jarosław Kaczyński, żeby właśnie o tym powiedzieć w sobotę i to będzie – mam nadzieję – przekonywujące dla tych, którzy będą słuchać tego wystąpienia i potem dowiadywać się o tym programie” – mówił.

Terlecki zaznaczył jednocześnie, że nie będzie to jeszcze program wyborczy. “To są nasze propozycje na ten okres letni i poprzedzający rzeczywisty, już taki polityczny, czas jesieni” – powiedział, wskazując, że na niecały rok przed wyborami “kampania będzie nabierać rumieńców”.

/źródło: PAP/

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.