Dolnośląskie eldorado

Określenie dolnośląskie eldorado nie jest na wyrost, gdyż kopalnia złota w Złotym Stoku jest jednym z najpiękniejszych i najciekawszych obiektów w naszym kraju. W kolejnym epizodzie kącika turystycznego chcielibyśmy przedstawić po krótce, co czeka potencjalnych odwiedzających.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

W jednym w pierwszych epizodów naszego Subiektywno-Obiektywnego przewodnika turystycznego przedstawiliśmy uroczą mieścinę położoną w kotlinie kłodzkiej o nazwie Złoty Stok (tekst: Złota kraina). Celowo tylko delikatnie nakreślone zostało w tym tekście, że w mieście jest kopalnia złota, ale bez większych szczegółów, dlatego, że obiekt jest na tyle niezwykły, iż uczciwym jest poświęcić mu więcej miejsca i czasu. W dzisiejszym epizodzie zapraszamy na krótką podróż korytarzami Sztolni Gertrudy, Sztolni Czarnej, poznamy legendę Gertrudy, gnomy, jedyny w Polsce podziemny wodospad oraz pomarańczowy tramwaj.

Mapa kopalni złota

Legenda Gertrudy

Zwiedzanie całej kopalni odbywa się zawsze pod opieką przewodnika i w trakcie całej trwającej około 90 minut wycieczki można zobaczyć dwie ciekawe sztolnie: Sztolnię Gertruda i Sztolnię Czarną. W pierwszej kolejności turyści przechodzą przez Sztolnię Gertruda, z którą wiąże się legenda, mianowicie w dawnych czasach w kopalni nastąpił potężny zwał. Czasy były takie, że o ewentualnej akcji ratunkowej decydował właściciel kopalni, a że miejsce zwału było już mocno wyeksploatowane, więc akcja ratownicza była nieopłacalna. Zasypanych zostało 4 górników, których właściciel poświęcił „na straty”. W tym momencie Gertruda, żona jednego z zasypanych górników postanowiła na własną rękę dotrzeć na miejsce wypadku i uratować górników. Dzierżąc pochodnię w jednej ręce oraz odrobinę jedzenia, Gertruda weszła w sieć mrocznych kopalnianych labiryntów. Niestety mijały dni, a Gertruda nie wychodziła, prawdopodobnie zabłądziła w gąszczu podziemnych korytarzy i umarła z wycieńczenia. Od tej pory górnicy, którzy zabłądzili w kopalni mieli słyszeć odgłosy kroków i podążając za nimi dochodzili do wyjścia. Nikomu jak dotąd nie udało się ujrzeć tajemniczej osoby wyprowadzającej górników na światło dzienne, jednak mówiono o dobrym duchu Gertrudy, która przychodzi i ratuje górników.

Sztolnia Gertruda
Sztolnia Gertruda

Laboratorium J. Schärfenberga

W Sztolni Gertruda dla zwiedzających udostępniony jest 500 metrowy odcinek, na którym można podziwiać bogatą ekspozycję map i planów z okresu od XVIII do XX wieku. W korytarzach wystawione są również gabloty przedstawiające szereg dawnych narzędzi górniczych i hutniczych, lampy górnicze oraz minerały. Jednym z największych eksponatów jest piec muflowy oraz piec laboratoryjny, w których wytapiano złoto oraz osiemnastowieczny wózek do transportu rudy. W trakcie zwiedzania odwiedzamy również umiejscowione w jednym z bocznych chodników laboratorium J. Schärfenberga. W dawnych czasach chodnik ten pełnił funkcje magazynu materiałów wybuchowych, a obecnie w zrekonstruowanym laboratorium można zobaczyć miejsce, gdzie Schärfenberga pracował nad wynalezieniem eliksiru długowieczności. Chcąc stworzyć miksturę uzyskał on z rudy arszenikowej niezwykle silną truciznę – arszenik.

Kolejnym ciekawym punktem podróżniczej mapy Sztolni Gertruda jest skarbiec, w którym znajduje się 1066 „złotych” sztabek, które odpowiadają 16 tonom złota, które w ciągu około 1000 lat wydobyto z kopalni. Po odwiedzeniu skarbca dochodzimy do chodnika śmierci, czyli miejsca, gdzie skazywano na śmierć górników podejrzanych o kradzież złota. Śmierć ta była straszna, gdyż podejrzanego górnika stawiano przed ścianą, jego ręce po łokcie wkładano do specjalnie wydrążonych otworów w ścianie, a następnie otwory wypełniano zaprawą murarską. Tak przytwierdzonego górnika pozostawiano na długą i powolną śmierć w ogromnych męczarniach.

Kopalnia złota - skarbiec

Kopalniane Gnomy

Gnom w kopalni złota

W trakcie całej wycieczki po kopalni można spotkać Gnomy. Według wierzeń to właśnie one pilnowały złota w kopalni. Same Gnomy to wedle górniczej tradycji życzliwe postaci, które niejednokrotnie ratowały życie górnikom, którzy zabłądzili. Błąkający w mrocznych labiryntach górnicy mieli słyszeć odgłosy dochodzące od Gnomów, którzy uderzając patykiem o patyk pomagali górnikom. Ci słysząc dźwięk szli za nim, aż w końcu trafiali do wyjścia.

Inna legenda głosi, że spojrzenie w oczy Gnoma gwarantuje spełnienie wszystkich marzeń, ale istnieje tu wielkie niebezpieczeństwo, gdyż jak w oczy Gnoma spojrzy osoba zła i niegodziwa, może zostać w kopalni na zawsze.

W Sztolni Gertruda znajduje się jeszcze jedna ogromna atrakcja dla turystów, mianowicie ośmiometrowa zjeżdżalnia, którą docieramy do Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli. Jest to miejsce, w którym zebranych zostało ogromnie dużo ciekawych tabliczek związanych głównie z przepisami BHP. Niektóre tabliczki wywołują spory uśmiech wśród odwiedzających, bo jest tu m.in. „Nie rzucaj młotkiem, będąc na rusztowaniu” lub „Co zrobiłeś dzisiaj dla obniżenia kosztów własnych???”.

Podziemna granica, wodospad i pomarańczowy tramwaj

Po zwiedzaniu Sztolni Gertruda pora na odwiedzenie drugiego elementu wycieczki – Sztolni Czarnej, gdzie na początku możemy podziwiać kilka rodzajów obudów chodników oraz zapoznamy się z kilkoma technikami górniczymi stosowanymi na przestrzeni wieków. Jednak największe atrakcje dopiero przed nami. Pierwszą z nich jest jedyna w swoim rodzaju podziemna granica państwa. Dokładnie chodzi o to, że w sztolni znajduje się podziemny chodnik prowadzący bezpośrednio do Czech. Graniczny chodnik jest sam w sobie ciekawy, ale największą atrakcją Sztolni Czarnej jest jedyny w Polsce podziemny wodospad. Barwnie podświetlony wodospad, z którego woda z hukiem spada z około 8 metrów rozbryzgując się na stopach turystów to miejsce magiczne. Pośrednio z tym miejscem związana jest kolejna tajemnica, mianowicie podobno na niższym poziomie sztolni pod wodospadem w maju 1945 roku Niemcy mieli ukryć skarby III Rzeszy. Prace nad znalezieniem skarbów trwają, lecz do dzisiaj jeszcze nic nie odnaleziono.

Ostatnim punktem wycieczki jest Podziemny Pomarańczowy Tramwaj, którym zwiedzający na trasie około 300 metrów wyjeżdżają na powierzchnię.

Pomarańczowy Tramwaj
Pomarańczowy Tramwaj

Tak jak o samy Złotym Stoku tak i o kopalni złota można rozprawiać godzinami, ale to będą tylko słowa, które nigdy nie przebiją efekty na żywo. Dlatego tym bardziej polecamy wizytę w tym naszym polskim, dolnośląskim eldorado.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.