FO to nie KPO!

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

W przestrzeni publicznej funkcjonują dwa pojęcia: Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy. Nieopatrznie, a może w przypadku niektórych celowo stawiany jest znak równości między tymi dwoma mechanizmami, co nie jest prawdą. Czym jest Fundusz Odbudowy, a czym Krajowy Plan Odbudowy? Dlaczego te pojęcia są mylone? Co właściwie jest głosowane?

Czym jest Fundusz Odbudowy?

Fundusz Odbudowy (w unijnych dokumentach Next Generation EU) to mechanizm uruchomienia przez Unię Europejską 750 mld euro pomocy dla państw członkowskich na wsparcie gospodarek po pandemii. Mechanizm ten składa się z kilku elementów: 

  • Europejski Instrument na Rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności – 672,5 mld euro (360 mld euro pożyczek),
  • REACT-EU – 47,5 mld euro,
  • inne programy w tym m.in. „Horyzont 2020”, Invest EU, etc. – 20 mld euro.

Założeniem Next Generation jest, że 50% ma zostać przeznaczone na sfinansowanie badań naukowych i innowacji oraz ochronę zdrowia, kolejne 30% na przeciwdziałanie zmianom klimatu oraz 20% na transformacje cyfrową.

Polsce zgodnie z ustaleniami przypadnie z Funduszu Odbudowy 58,1 mld euro, w tym 23,9 mld euro bezzwrotnych dotacji oraz 34,2 mld euro w formie pożyczek długoterminowych. Czas na wykorzystanie tych środków jest do 2026 roku.

Po wstępie czysto teoretycznym należy wyjaśnić co to oznacza w praktyce. Fundusz Odbudowy jest umową, którą wszystkie kraje UE jednomyślnie muszą ratyfikować, żeby weszła w życie. Do tego czasu pieniądze (750 mld euro) można powiedzieć, że są zamrożone.

Czym jest Krajowy Plan Odbudowy?

„Krajowy Plan Odbudowy (KPO) to kompleksowy dokument określający cele związane z odbudową i tworzeniem odporności społeczno-gospodarczej Polski po kryzysie wywołanym przez pandemię COVID-19. Zostały w nim zawarte propozycje reform i inwestycji, które pomogą Polsce wrócić na właściwe tory rozwoju.” – można przeczytać na stronie Funduszy Europejskich.

Co to oznacza? KPO jest dokumentem, który przygotowuje każde państwo, w którym przedstawia plan wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy. Dokument musi być do końca kwietnia przekazany do Komisji Europejskiej, która musi go zweryfikować i zaakceptować, żeby przekazać pieniądze do danego kraju. W prostych słowach można powiedzieć, że Fundusz Odbudowy jest decyzją UE, a Krajowy Plan Odbudowy to szczegółowy planem wykonania, który na bieżąco będzie kontrolowany.

Skąd pomyłka między FO, a KPO?

Problem z myleniem dwóch różnych mechanizmów rozpoczął się od samych polityków. Po ogłoszeniu przez Lewicę chęci poparcia Funduszu Odbudowy politycy innych ugrupowań w ramach krytyki zaczęli mieszać instrumenty. Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej na antenie Polskiego Radia 24 powiedział: „Zdziwiła mnie postawa Lewicy, że w ciemno chcą poprzeć Krajowy Plan Odbudowy. Ich decyzja. My, doświadczeni tym, co się ostatnio działo, chcemy to zabezpieczyć, uważamy, że w podziale tych środków powinny brać udział samorządy”. Podobnie w błąd wprowadzali niektórzy dziennikarze, np. dziennikarz RMF FM Patryk Michalski napisał w social mediach: „PiS spokojne o poparcie Krajowego Planu Odbudowy, mimo weta Solidarnej Polski. ‘Przejdzie głosami Lewicy’ – mówią przedstawiciele większości. PO i PSL próbują stawiać warunki i nie wykluczają głosowania przeciw, jeśli Plan nie będzie skonsultowany z samorządami”.

Co tak właściwie będzie głosowane?

Jeśli dojdzie do głosowania ratyfikacyjnego (rząd rozważa tzw. „małą ratyfikację” bez udziału Parlamentu) to głosowany będzie Fundusz Odbudowy, nie Krajowy Plan Odbudowy. To znaczy, że wszelkie spory odnośnie warunków wydatkowania i uzależnianie od tego ewentualnego poparcia jest bezprzedmiotowe, ponieważ głosowany jest mechanizm pozwalający w ogóle uruchomić pieniądze. Nie ma mowy o sposobie ich wydatkowania, to odnosi się do KPO, który przygotowuje Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, a następnie zostanie przesłany do akceptacji Komisji Europejskiej.

„My nie głosujemy Krajowego Planu Odbudowy, głosujemy Fundusz Odbudowy, głosujemy w Sejmie umowę, która ma zabezpieczyć pieniądze dla 550 milionów Europejczyków. (…) To jest hipokryzja niektórych opozycyjnych ugrupowań, które mówią „zawetujemy wszystko, to Kaczyński się ugnie i poprawi pod nasze dyktando Krajowy Fundusz Odbudowy”. No ja chciałabym zobaczyć za przeproszeniem Borysa Budkę dzień po takim głosowaniu, kiedy podnosi rękę razem ze Zbigniewem Ziobro odmawiając Europejczykom, Polakom koniecznych pieniędzy na odbudowę po epidemii. Co wtedy im powie?” – zaznacza w Subiektywno-Obiektywnej Rozmowie Hanna Gill-Piątek z Polski 2050 Szymona Hołowni.

Podsumowując

Odkładając emocję i polityczne korzyści na bok rzetelnie opisując rzeczywistość należy podkreślić, że w Sejmie będzie głosowany Fundusz Odbudowy. Sam w sobie FO nie jest jeszcze przekazaniem pieniędzy do konkretnego kraju, a jedynie decyzją całej wspólnoty europejskiej o wsparciu gospodarek. Blokowanie tego programu przez poszczególny kraj niesie za sobą zagrożenie, że po upadku tego mechanizmu może powstać kolejny w obrębie pozostałych państw, co wiąże się ze stratami. Gospodarka każdego kraju mocno ucierpiała przez ostatni rok i tu mocno trzeba zważyć, czy nasza wewnętrzna gierka J. Kaczyński vs. Opozycja powinna mieć wpływ na całą UE? Tym bardziej, że ci, którzy dzisiaj wnoszą o odrzucenie (nomen omen ustawiając się ze Z. Ziobro) jeszcze w grudniu przed szczytem UE mówili, że bez żadnych dyskusji należy przyjąć plan określany „Nowym planem Marshalla”. Czy stać nas na taki „heroizm”?

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Jeden komentarz na “FO to nie KPO!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.