Mina Jasia na Jaśmine

Kilka słów komentarza i oceny "gościa" specjalnego Kongresu Polski 2050 Szymona Hołowni - "Jaśminy".

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

„4 września na naszym kongresie pojawi się gość specjalny, który, mam nadzieję, zmieni oblicze polskiej polityki” – słowa powtarzane jak mantra nie tylko przez Szymona Hołownię, ale również innych polityków Polski 2050 pompowały balonik. W przestrzeni medialnej, ale nie tylko pojawiła się giełda nazwisk. Kto to będzie? Może któraś z byłych prezydentowych, a może ktoś z szeroko pojmowanego showbiznesu, a może jednak ktoś zza granicy? Spekulacji nie było końca, aż na samym kongresie okazało się, że gościem, który odmieni polską politykę jest… aplikacja mobilna Jaśmina.

„Wyobraźcie sobie, że każdy z nas może nie tylko oglądać, jak głosują wybrani przez nas posłowie i posłanki, tylko każdy z nas może mieć wpływ na konkretne decyzje. Wyobraźcie sobie, że to Wy możecie wybrać: „czy jesteś za tym, aby posłem można było być tylko dwie kadencje, czy przeciw?”; „czy jesteś za możliwie szybkim wprowadzeniem euro w Polsce, czy przeciw?”; „czy jesteś za przeznaczeniem 2 miliardów złotych na TVP, czy przeciw?”; „czy jesteś za odwołaniem ministra Czarnka, czy przeciw?”. Wyobraź sobie, że masz wpływ na każdą z tych decyzji, że Twój głos naprawdę się liczy, że masz w ręku siłę. Czy nie tak powinna wyglądać Polska demokratyczna?” – zapowiedział Hołownia.

Następnie pojawiła się wstępna prezentacja:

„Cześć! Mam na imię Jaśmina. Wspólnie zmienimy oblicze polskiej polityki. Za moim pośrednictwem będziecie mogli zabrać głos w najważniejszych sprawach dla kraju. Poinformuje Was o wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie. Dzięki mnie jeszcze lepiej poznacie ludzi, którzy tworzą ruch Polska 2050. Dowiecie się o ich działaniach. Członkiniom i członkom stowarzyszenia Polska 2050 pomogę uczestniczyć w podejmowaniu najważniejszych decyzji dla przyszłości Polski. Otrzymacie realny wpływ na działalność potężnego ruchu społeczno-politycznego, w tym również na wydarzania w Sejmie, Senacie i w samorządach. Za każdym razem, gdy zapytam Was o zdanie będziecie mieć przynajmniej 24 godziny na wyrażenie swojej opinii. Po tym czasie poinformuje Was o wynikach głosowania.”

Zaskoczenie? Zdziwienie? Zachwyt? Różne reakcje towarzyszyły prezentacji, ale jedno trzeba oddać na samym początku –do samego końca udało się zachować to w tajemnicy. Nawet tuż przed prezentacją, poza wąskim gronem ludzi zaangażowanych w ten projekt, wielu zadawało sobie to samo pytanie: kim jest gość? No, ale opadł pierwszy kurz i można się zastanowić, czy faktycznie aplikacja może odmienić polską politykę? Jakie korzyści dla ruchu, a jakie zagrożenia niesie za sobą ten projekt? I przede wszystkim czy został zrealizowany na miarę oczekiwań?

By rzetelnie ocenić na dzień dzisiejszy Jaśminę (wtorek 7 września) należy przede wszystkim oddzielić od siebie dwie sprawy: koncept i wykonanie.

Najpierw skupię się na koncepcie, który moim zdaniem jest bardzo dobry z kilku powodów, ale niesie również za sobą kilka zagrożeń.

Po pierwsze jest to w dłuższej perspektywie ogromne zwycięstwo finansowe. Wszystkie partie dzisiaj wydają ogromne środki na krótkoterminowe sondaże, czyli badania pozwalające poznać zdanie elektoratu na konkretny temat. Hołownia dzięki aplikacji, jak ją dobrze wypromuje, będzie miał to darmowo. Na każdy możliwy temat zapyta elektorat i w przeciągu maksymalnie 24 godzin ma odpowiedź. Bez dodatkowych kosztów. Jedyny poniesiony koszt to wytworzenie i rzecz jasna utrzymanie o czym należy pamiętać (ale o tym więcej w kolejnej części – wykonanie), co jest nieporównywanie niższe niż ciągle sondaże.

Po drugie zaangażowanie swoich wyborców przywracając im wrażenie decyzyjności. Dotychczas, szczególnie w ostatnich latach, polityka pokazała większości z nas, że wyborca ważny jest tylko raz na cztery lata. Ostatnie pół roku przed wyborami to festiwal mizdrzenia się do elektoratu, szanowanie suwerena na każdym kroku, podkreślanie jak każdy głos jest ważny. Ale właśnie głos i tylko w momencie oddania go do urny, a już po tym najlepiej niech suweren nie interesuje się za bardzo, wielcy wrócą za 4 lata (może 3,5 z obietnicami). Dzięki aplikacji na telefonie, która informuje o poszczególnych sprawach, w których człowiek może się wypowiedzieć pozwala poczuć sprawczość. Tym zagraniem Hołownia ponownie wygrywa, szczególnie, że jest pierwszym.

Pozyskanie młodszego elektoratu. Wszelakie badania w poszczególnych grupach wiekowych pokazują wysokie poparcie Polski 2050 w przedziałach wiekowych +30, ale już w grupie 25-30, nie wspominając o 18-24 znacznie ustępuje takim ugrupowaniom jak Lewica, czy Konfederacja. Postawienie nie tylko na media społecznościowe, ale na własną aplikację to próba przejęcia części elektoratu z tych grup. Oczywistym jest, że smartfon to w dzisiejszych czasach podstawowe narzędzie praktycznie każdego niezależnie od wieku, ale dla młodych wyborców to szczególnie ważne urządzenie. Badania pokazują, że kolejne wchodzące pokolenia, które będą mogły głosować są coraz bardziej związane z urządzeniami mobilnymi, przez co dobrze działająca aplikacja może ich zachęcić. Im nie chce się słuchać live’ów, czy czytać obszernych materiałów, oni chcą szybko, tu i teraz informacji i czegoś co przekłuje ich wzrok na chwilę chociażby. Jaśmina ma szansę to wykonać.

Żeby nie było zbyt kolorowo należy wspomnieć o czyhających zagrożeniach jakie niesie oddanie głosu wyborcom w większości spraw.

Brak możliwości konkretnej weryfikacji. Zagrożeniem jest możliwość tworzenia wielu nieweryfikowalnych, trollerskich kont, które poprzez dobrze zorganizowane akcje mogą zaburzyć prawdziwość wyników. Rozwiązaniem może być ograniczenie części głosowań tylko do członków stowarzyszenia, których można w bazie danych wydzielić. Takie rozwiązanie jednak wyklucza wszystkich zwolenników, którzy z jakiś powodów nie chcą być w stowarzyszeniu, ale równocześnie chcieliby być decyzyjni. Członków stowarzyszenia i wolontariuszy jest około 25 tysięcy (może trochę więcej), a opierając się na średniej sondażowej dającej Polsce 2050 ok 10-12%, daje to ok 2-3 mln wyborców. Z drugiej strony otwarcie wszystkich głosowań wiąże się z możliwymi atakami trollerskimi i z tym musi sobie Hołownia poradzić.

Drugim poważnym zagrożeniem jest możliwość fałszowania wyników sterując elektoratem. Wiem, że jest to ryzykowne założenie, ale należy brać je pod uwagę i tym bardziej poważnie powinni je wziąć przedstawiciele Polski 2050. Z założenia aplikacja ma służyć do badania reakcji elektoratu, ale każdy kto choć odrobinę poznał temat Big Data wie, że możliwe w tym momencie jest również odpowiednie sterowanie nastrojami takiego elektoratu. Z takim zagrożeniem, a zarazem zarzutem również Hołownia powinien się zmierzyć.

Koncept to jedno i jak widać odbiór może być bardziej pozytywny, ale poza konceptem pozostaje wykonanie i tu już jest gorzej.

O UI/UX, czyli wyglądzie aplikacji za wiele mówić nie będę, bo to kwestia gustu. Moim zdaniem aplikacja jest stosunkowo przyjazna i dość schludnie zrobiona (zaznaczam, że wypowiadam się z punktu widzenia zawodowego testera, więc słowa „przyjazna” i „schludna są komplementem 😊 ). Kolorystyka nie kłuje w oczy, wszystko intuicyjne, więc czepianie się byłoby już indywidualną sprawą, ja tego nie zrobię.

Inaczej już ma się sprawa funkcjonalności. Aplikacja ma działać! W cyklu życia oprogramowania jednym z elementów, moim skromnym zdaniem bardzo ważnym, jest etap testowania. Każda aplikacja zanim zostanie oddana użytkownikowi ostatecznemu powinna być wewnętrznie przetestowana. Nie żyjemy w świecie idealnym, więc wiadomym jest, że mogą zdarzyć się lekkie niedoróbki, ale ważne, żeby dostarczona aplikacja spełniała podstawowe funkcje. W branży IT funkcjonuje pojęcie „blokerów”, czyli takie błędy, które uniemożliwiają korzystanie z produktu, przez co blokują możliwe wypuszczenie aplikacji. Jednym z takich blokerów jest crash aplikacji, czyli jej niekontrolowane wyłączanie, bądź i to już jest krytyczne nie włączenie. W przypadku Jaśminy ktoś bardzo mocno zaniedbał testy pozwalając na to, że wypuszczona została aplikacja, która nie uruchamia się na Androidzie 11. Błąd co prawda został dzisiaj naprawiony, ale to nie zmienia faktu, że jest to ogromna plama.

Kolejnym elementem rzucającym cień na wykonanie jest błąd, do którego przyznał się deweloper, że aplikacja nie była zgodna z licencją Apache. Nie jest to jakiś wielki problem, bo spełnienie licencji jest stosunkowo proste i tu należy podkreślić szybką reakcję. W przeciągu dosłownie kilku godzin problem został naprawiony i na sklep wysłana została poprawiona wersja spełniająca licencję, jednak jest to niepotrzebny strzał we własne kolano.

Następnym aspektem negatywnie świadczącym o wykonaniu była informacja podana przez Szymona Hołownię podczas prezentacji, że aplikację mogą na razie pobrać tylko użytkownicy iOS, użytkownicy Androida musieli poczekać kilka godzin. Aplikacja, która zapowiadana jest z taką pompą powinna być gotowa ostatecznie w piątek (na dzień przed prezentacją) i wysłana oraz dostępna na sklepie Play. Tym bardziej, że nie została odpowiednio pozycjonowana i nawet po opublikowaniu nie była łatwa do znalezienia, tym bardziej mogła być już dzień wcześniej. No ale właśnie czy mogła? Gdy słyszy się, że będzie dostępna za kilka godzin to od razu wiadomo, że jeszcze na szybko jest poprawiana. Coś takiego nie świadczy o wielkim profesjonalizmie.

Istnieje jeszcze kilka mniejszych problemów już czysto użytkowych, ale tu się nie będę o tym już rozpisywać, gdyby ktoś z Polski 2050 chciał zapraszam do kontaktu nakreślę z czysto testerskiego punktu widzenia swoje uwagi 😊 .

Reasumując sam pomysł należy ocenić bardzo pozytywnie. Nie uważam, że będzie to gamechanger zmieniający całkowicie zasady polskiej polityki, ale na pewno będzie to dobre narzędzie do rozwoju. Uważam również, że spowoduje to poruszenie w innych ugrupowaniach, które prędzej czy później pójdą śladem ugrupowania Hołowni i stworzą swoje aplikacje. Szczególnie patrząc na pierwszy pozytywny aspekt koncepcyjny jaki opisałem, czyli niskie koszty i szybkość odpowiedzi na poszczególne sprawy.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.