Polska odwraca oczy (recenzja)

Justyna Kopińska, autorka wielu nagradzanych reportaży postanowiła zebrać je w całość i opublikować w formie książki. Polska odwraca oczy to pozycja niełatwa, powiedziałbym nawet, że trudna, ale warta uwagi. Przypomina nam iż świat nie jest różowiutki niczym z komedii romantycznej, a raczej brudny i trudny jakby wyjęty z kadru filmów Smarzowskiego.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Justyna Kopińska, autorka wielu nagradzanych reportaży postanowiła zebrać je w całość i opublikować w formie książki. Polska odwraca oczy to pozycja niełatwa, powiedziałbym nawet, że trudna, ale warta uwagi. Przypomina nam iż świat nie jest różowiutki niczym z komedii romantycznej, a raczej brudny i trudny jakby wyjęty z kadru filmów Smarzowskiego.

Od pierwszych stron, pierwszych słów, pierwszych liter wiadomym staje się, że nie uświadczymy kolorowania rzeczywistości, czy zbędnych opisów i wodolejstwa. Dostajemy natomiast cios za ciosem, bez żadnego ostrzeżenia, bez przygotowania, ale z drugiej strony bohaterowie tych opowieści również nie byli na nie przygotowani. Czytając kolejne fragmenty zaczynamy zastanawiać się skąd bierze się tyle zła, dlaczego ludzie tak postępują, dlaczego decydują się na gwałt morderstwo ale… po chwili dociera pytanie inne: dlaczego tak łatwo odwracamy wzrok od takich wydarzeń.

Spokojny sen Anny

Przed kilkoma laty cała Polska żyła sprawą Mariusza Trynkiewicza, a dokładniej sprawą kończącego się mu wyroku za przestępstwa seksualne i morderstwa młodych chłopców. To za sprawą jego przypadku powstał ośrodek w Gostyninie, dla szczególnie niebezpiecznych przestępców, którym skończył się wyrok. Na kanwie ten historii, którą znamy, wiemy, że Trynkiewicz jest zły, wiemy, że powinien być odizolowany, mamy po prostu wewnętrzne poczucie, że tak powinno być. Natomiast na pierwszych stronach Polska odwraca oczy poznajemy historię Anny, która najpierw sama odezwała się do Trynkiewicza, gdy ten jeszcze był w zakładzie karnym, a następnie weszła z nim w bliską relację. Relację tak zażyłą, że zakończoną najpierw w 2015 roku oświadczynami, a następnie ich ślubem. Choć sama Anna stara się odpowiedzieć na pytanie jak to możliwe, że poślubiła takiego człowieka, my jako czytelnicy musimy sami ze sobą to przetrawić i sami sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Ten trup się nie liczy

W innym reportażu dowiadujemy się bulwersującej prawdy o pracy policji w kontekście obowiązującego wyścigu statystyk. Niejednokrotnie zastanawialiście się pewnie dlaczego policja w pewnych sprawach działą opieszale, niedbale. Denerwowało Was to i mnie również. W książce poznajemy nieprzyjemną prawdę o tym, że tak naprawdę wszystko czym zajmuje się policja jest podporządkowane statystyce wykrywalności, przez co tak naprawdę wszczyna się tylko sprawy o zabójstwo, gdzie jest pewny sprawca. Wykrywalność na poziomie 95 proc. powoduje, że naczelnicy w poszczególnych rejonach nie mogą pozwolić sobie na nierozwiązanie sprawy czy dwóch, bo w znaczny sposób spadną w rankingu i stracą posadę. Przedstawione jest to na wielu przypadkach, które wzbudzają w czytelniku szczery i czysty gniew, ale co gorsza bezradność, bo nic z tym nie można zrobić.

Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

No i wreszcie dochodzimy do sprawy siostry Bernadetty, dyrektorki ośrodka sióstr boromeuszek. W ośrodku działy się straszne rzeczy, wiele młodocianych osób doznało krzywdy, dochodziło do przemocy, gwałtów, czy prób samobójczych, a wszystko pod okiem sióstr zakonnych. Czytając ten materiał ciężko odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego takie rzeczy się dzieją, ale jeszcze ciężej odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak łatwo wielu ludzi tylko przez pryzmat habitu brało stronę sióstr. Nie wspominając już o kumulacji złości na ludzi, którzy nawet mając podejrzenia woleli kierować się zasadą „nie donoszę na siostry zakonne czy księży”.

Wstrząsających materiałów jest więcej, łącznie Polska odwraca oczy zawiera 16 reportaży, wszystkie na inne tematy, ale wszystkie łączy to, że w czytelniku wzbudzają uzasadnioną złość, że świat tak nie powinien wyglądać. Mimo, iż jest to pozycja jak wspominałem na początku bardzo trudna, autorka Justyna Kopińska, dziennikarka „Dużego Formatu”, laureatka European Press Prize, napisąła ją w sposób przystępny. To wielka umiejętność pisać o sprawach niezrozumiałych, nieprzystępnych i ogólnie złych w bardzo przystępny sposób. Materiał zgromadzony w książce jest bardzo rzetelny, stąd gorąco polecam nie tylko fanom literatury faktu.

Kilka opinii o Polska odwraca oczy:

„Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej to dowód na to, że samo życie pisze scenariusze trudne do uwierzenia. Autorka bez retuszu ujawnia dramaty Polaków w Polsce XXI wieku. Obnaża ludzką bezsilność i osamotnienie jednostek w obliczu bezdusznej, często skorumpowanej machiny władzy oraz obojętności innych.

Każda z opisanych tu historii ma wielką siłę rażenia. Oszczędny, często lakoniczny styl narracji tylko ją potęguje.

Każda historia działa jak lustro, w którym musimy się przejrzeć i zadać sobie niewygodne pytanie: dlaczego wiele z tych tragedii dzieje się z naszym przyzwoleniem? Tak często patrzymy na nie w milczeniu, bez empatii i odruchu wyciągnięcia ręki.

Ta książka to lektura obowiązkowa” 

/Ewa Ewart/

„Platon pisze o Leontiosie, który spostrzegł trupy leżące koło domu kata. Odwrócił wzrok, ale zarazem chciał im się przyjrzeć i w końcu krzyknął: ‘No, macie teraz, wy oczy przeklęte, napaście się tym pięknym widokiem!’ Justyna Kopińska pisze o trupach w naszych polskich szafach: o ofiarach i oprawcach, o przemocy i niemocy. O tym, od czego chciałoby się odwrócić wzrok, ale wnikliwe ujęcie tematu przez autorkę, jej szacunek dla bohaterów i umiejętność dotarcia do nietuzinkowych spraw powodują, że trzeba oczy napaść.” 

/Jacek Dehnel/

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.