W oparach absurdu

W oparach absurdu #15

W oparach absurdu to baaaardzo subiektywny przegląd tygodnia – nie bierz tego tak całkiem do siebie, ani też na serio...

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

500 plus in minus

Marszałek Elżbieta Witek z ogromnym przekonaniem stwierdziła tydzień temu, że obywatele, którzy pobierają 500 plus i jednocześnie krytykują rząd zachowują się niehonorowo. Jednocześnie marszałek Witek, całkiem chyba nieświadomie, podsunęła nam wszystkim pomysł na to, jak nasze życie usprawnić i ułatwić.

Nasze życie najeżone jest dylematami – coraz większymi i coraz częstszymi, w związku z czasami w jakich przyszło nam żyć. Każdego dnia podejmujemy wybory – są one coraz cięższe i coraz częstsze. Musimy na przykład wybierać między wzięciem kredytu hipotecznego albo drugiego etatu – jeżeli chcemy na przykład kupić mieszkanie lub zbudować dom. Musimy też w dalszym ciągu wybierać między PiS-em a PO – i już od niemalże dwudziestu lat! Wraz z powrotem Donalda Tuska do krajowej polityki wielu publicystów i komentatorów utwierdza samych siebie i nas w przekonaniu (zarówno z lewej jak i z prawej strony), że stajemy w obliczu kluczowego dla nas wyboru (i jedynego słusznego): między Polską PiS a Polską PO. Między Kaczyńskim a Tuskiem. Między europejskim salonem a polskim ciemnogrodem. Albo też – między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Jak żyć, kiedy człowiek dla relaksu chce sobie poczytać albo obejrzeć trochę polityki, a tymczasem tam także gnębią go życiowymi dylematami?

W oparach absurdu

Z pomocą przychodzi marszałek Witek – liczą się proste kalkulacje i rozwiązania. Jeżeli zatem pobierasz 500 plus a nie popierasz rządu Zjednoczonej Prawicy – najlepiej byłoby gdybyś 500 plus zwrócił. Będzie więcej dla państwa oraz dla tych, którzy rząd Zjednoczonej Prawicy popierają, a ty będziesz mieć, obywatelu, czyste sumienie. A i budżet będzie z tego powodu lepiej dopięty – w końcu więcej pieniędzy w kasie to większe możliwości (kiedy wszyscy „niewdzięczni” oddaliby swoje 500 plus, można byłoby zrobić na przykład 600 lub 700 plus dla tych, którzy rząd popierają). Będzie to też w zgodzie z obecnymi światowymi trendami – gdzie rosną koszty produkcji, energii oraz wytwarzania dóbr i trzeba by, w związku z tym, koszty całości zmniejszać, na przykład za pomocą tak zwanego efektu skali, czyli zmiany procesu produkcji relatywnie do obniżania kosztów tego procesu…

Mówi się często (na przykład w TVP), że na 500 plus czyha wiele zagrożeń. Jednym z nich ma być na przykład powracający z Brukseli Donald Tusk i jego formacja, która to ponoć chce Polakom 500 plus odebrać. A że 500 plus jest naszym dobrem narodowym wiemy doskonale – dlatego należy zrobić wszystko by nasze dobro narodowe ochronić. W pełni takie myślenie popieram, z jednym jednak wyjątkiem – największym zagrożeniem dla 500 plus jest bowiem samo 500 plus.

500 plus ma, w założeniach rządu, zwiększać w Polsce dzietność. Łatwo jednak policzyć, że im więcej będzie w Polsce dzieci, tym więcej 500 plusów trzeba będzie na nie wypłacić. W obecnych, niestabilnych czasach, rodzi to poważne wątpliwości o przyszłość tego programu oraz o płynność finansową budżetu.

Dlatego najlepiej byłoby podążyć logiką marszałek Witek – i pozbyć się z naszych sumień tego niewdzięcznego dylematu. Jeżeli nie popieramy polityki rządu Zjednoczonej Prawicy – zwróćmy wszystkie transze 500 plus jakie pobraliśmy (włącznie z tymi pięć lat wstecz). Nie dość, że pozbędziemy się niewdzięcznego dylematu, rozwiążemy także i problemy rządu z płynnością budżetu. Nade wszystko jednak będziemy mogli spać spokojnie – a co za tym idzie nie popierać rządu Zjednoczonej Prawicy w zgodzie z wszelkimi prawami etyki i moralności, której owa Zjednoczona Prawica nienagannie od 6 lat strzeże.  

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.