W Polskę idziemy! (część druga)

W ramach naszego raportu kontynuujemy przegląd najważniejszych letnich aktywności ugrupowań politycznych.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Poznajmy się!

Letnia kampania ruchu Polska 2050 została zainaugurowana zlotem w Warszawie, na Polach Mokotowskich, 19 czerwca.

“Udało nam się coś nieprawdopodobnego. W niespełna rok zbudowaliśmy od zera największą w Polsce organizację społeczno-polityczną, do której dołączyło ponad 26 000 wolontariuszy, a samo Stowarzyszenie liczy już 1616 członków. Spotykamy się po zakończeniu tygodnia, który najlepiej pokazał, w jakiej rozsypce jest polskie państwo. Dziś Polska jest krajem pokłóconym wewnątrz i na zewnątrz”, mówił tamtego dnia lider ugrupowania, Szymon Hołownia. „To państwo nie jest w stanie poradzić sobie z najbardziej elementarnymi zadaniami stawianymi przed władzą. Jeżeli przychodzi do was hydraulik, który pięć razy nie potrafi naprawić tej samej rury, to ile razy jeszcze pozwolicie mu tę rurę naprawiać? Ile jeszcze będziemy to znosić?” – pytał retorycznie Hołownia.

Lider Polski 2050 zainaugurował tym samym kampanię letnią ruchu pod hasłem “Poznajmy się”. Są i będą to setki spotkań w całej Polsce. Przez lipiec i sierpień liderzy Stowarzyszenia Polska 2050, parlamentarzyści i eksperci Instytutu Strategie 2050 planują odwiedzić wszystkie (380) polskie powiaty. Ruch uruchomił również stronę internetową pod adresem https://poznajmysie.polska2050.pl/, przedstawiającą letnie trasy w ramach kampanii.

Kampania letnia nie jest wyjątkową formą aktywności dla ruchu Hołowni. Ruch (a ściślej: stowarzyszenie do niego należące) znane jest już dość dobrze ze swojej terenowej aktywności, a są to liczne i częste akcje oraz spacery ekologiczne, streetworking, panele dyskusyjne, zbiórki odzieży oraz pieniędzy, akcje pomocowe i wsparciowe.

Z ruchem po kraju podróżuje także wyjątkowy obiekt – skrzynka na postulaty. Można tam wrzucać swoje własne postulaty do ugrupowania, a ci, którzy nie będą mogli być osobiście na spotkaniach – będą mogli skorzystać ze strony internetowej, która została uruchomiona 25 czerwca, a gdzie można napisać, co jest najważniejsze do zrobienia w danym regionie. Hołownia jak i członkowie ruchu (na każdym szczeblu) wielokrotnie podkreślają, że dla formacji bardzo istotną kwestią jest słuch społeczny, dlatego w zasadzie od samego początku działania ugrupowania (zarówno partii, jak instytutu Strategie 2050 oraz Stowarzyszenia) oparte są o konsultacje z różnymi grupami obywateli, w różnych formach dialogu. Jest to w zasadzie tkanka z której zbudowana jest cała strategia komunikacyjna ruchu. Jak podsumował Hołownia, taka forma kontaktu z ludźmi ma sprawić, iż nasze społeczeństwo nie będzie skazane jedynie na „telewizor, który do nas gada”.

Jest więc bezpośrednio i bardzo różnorodnie, jak na przykład w piątek 16 lipca w grodzie nad Prosną, pod Basztą Dorotka, gdzie odbyły się lekcje pierwszej pomocy, instruktaż jak poprawnie segregować śmieci, badanie cukru we krwi czy kącik dla dzieci. Na spotkaniach podkreśla się także wagę i istotę komórek samorządowych – zarówno dla poszczególnych społeczeństw jak i dla strategii ruchu. Tak było z kolei w sobotę 19 lipca w Środzie Wielkopolskiej, gdzie na pytania mieszkańców odpowiadały (poza Pauliną Henning-Kloską z ruchu) również członkini zarządu wojewódzkiego doktor Ewa Schaedler oraz koordynatorka powiatowa Aneta Kłopot – Wartecka. Zachęcały one także do wypełniania ankiet, które wskazać mogą najważniejsze dla średzian problemy. Nad jeziorem byli również przedstawiciele władzy samorządowej starosta Ernest Iwańczuk i burmistrz Piotr Mieloch.

Członkowie ruchu nie zwalniają tempa – wiedzą, że polityczne lato jest w Polsce gorące i że kontakt ze społecznościami warto utrzymywać na stałym poziomie. Wszystkie te działania oczywiście mają procentować w przyszłości – na początku września finał i podsumowanie kampanii. Jesienią także poznamy pełen pakiet programowych rozwiązań z którymi, jak podsumowuje Hołownia, Polska 2050 będzie szła do kolejnych wyborów parlamentarnych.

Obóz przetrwania

Ruch Wspólna Polska oficjalnie istnieje już od jesieni 2020 roku (przynajmniej jak wynika z działalności jego strony internetowej), jednakże w jego działalności od niemalże roku trudno dopatrzeć się jakichś konkretnych akcji. W zasadzie pominęlibyśmy analizę ruchu Rafała Trzaskowskiego w naszym wakacyjnym raporcie – do zawarcia go w nim skłoniła nas letnia inicjatywa prezydenta miasta Warszawy – Campus Polska Przyszłości.

Sam Campus jest jakby inicjatywą nieco szerszą (inną?) wobec samego ruchu Rafała Trzaskowskiego. Natomiast w związku z brakiem faktycznej działalności ruchu oraz przez wzgląd na osobę autora (sam Trzaskowski), należy te dwa projekty traktować w jakiś sensie tożsamo. Zwłaszcza, iż nieoficjalnie mówi się, że sam Campus Polska ma być faktycznym „startem” ruchu obywatelskiego Rafała Trzaskowskiego.

Campus odbędzie się w dniach 27 sierpnia – 2 września 2021 roku w olsztyńskim miasteczku akademickim Kortowo. Sama impreza jest swego rodzaju novum w polskiej polityce – mają to być bardziej warsztaty i panele dyskusyjne aniżeli wiece; zwłaszcza takie w charakterze stricte programowym i agitacyjnym. Na stronie organizatora możemy przeczytać, iż sam campus to „przestrzeń dialogu i spotkań stworzona dla aktywnych, młodych ludzi chcących mieć wpływ na przyszłość swojego kraju”. Tak też od początku o samym pomyśle się mówi – że ma być ponadpartyjnym (lub pozapartyjnym) ośrodkiem wymiany poglądów, dyskusji oraz kształtowania świadomości młodych ludzi w duchu patriotyzmu, lecz jednocześnie i (europejskiego) społeczeństwa obywatelskiego. O samym programie obozu jak i panelach tematycznych wiemy w sumie niewiele (mają dotyczyć spraw takich jak: Polska – Europa – Świat, Klimat – Zdrowie, Człowiek i Technologia, Społeczeństwo Przyszłości i Wolności). Wiemy też, że event ma być uświetniony obecnością polityków sporego europejskiego formatu (jak na przykład burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony).

Na tle innych omawianych przez nas inicjatyw nie jest to jak widać projekt tego lata cykliczny, czy rozłożony w czasie (choć prawdopodobnie organizator zakłada cykliczność imprezy w przyszłości). Czy impreza okaże się sukcesem oraz jakie mogą być z niej największe korzyści przekonamy się tak naprawdę w momencie kiedy wystartuje. Pewne jest to, że dla proponowanych kwestii na pewno istnieje duża przestrzeń i zapotrzebowanie na społeczne debaty. Zwłaszcza w gronie młodych ludzi.

Mój osobisty problem (mój – autora) z ruchem Trzaskowskiego jak i całym kampusem polega na niezrozumieniu jego podstawowych założeń. Co prawda zgoda – założenia są dość jasne i ambitne, lecz brakuje mi w tym wszystkim spójności oraz ciągu przyczynowo-skutkowego między aktywnością ruchu, organizacją Campusu oraz działalnością samego Trzaskowskiego w Platformie Obywatelskiej. Niejasny pozostaje dla mnie charakter tych inicjatyw – czy są one dla Platformy wsparciowe i tożsame, czy raczej bardziej alternatywne? (sam RT, podobnie jak w kampanii prezydenckiej, wyraźniej akcentuje swoje autorskie idee aniżeli podąża zgodnie z linią partii, zwłaszcza teraz, w świetle powrotu Donalda Tuska). Sam Borys Budka mówił niedawno, że „Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego jest bardzo potrzebny; może być okazją by wzmocnić Platformę Obywatelską oraz Koalicję Obywatelską o ludzi, którzy chcą działać społecznie, ale niekoniecznie politycznie.” Trudno z byłym przewodniczącym PO się nie zgodzić, ale właśnie – Budka jest dziś już tylko byłym przewodniczącym PO. Powrót Tuska oznaczał w środowiskach PO zupełnie nowe rozdanie. I, póki co, nie jest to rozdanie, które szczególnie leży Trzaskowskiemu. Póki co wygląda na to, iż w ocenie Tuska i jego otoczenia – ruchy Trzaskowskiego są może i OK i niech one sobie gromadzą wokół siebie ludzi młodych i energicznych, ale prawdziwą twardą politykę będzie robił Tusk – na kanwie punktowania polityki rządu Zjednoczonej Prawicy w swoich własnych, autorskich spotkaniach z wyborcami. Oczywiście – wątpliwości te może rozwiać powrót Tuska z urlopu i jego kolejne aktywności w terenie (już dziś, w poniedziałek, 19 lipca o godz. 17:00 zobaczymy i usłyszymy go w Gdańsku). Być może rozwieje je także możliwy oficjalnie potwierdzony udział Donalda Tuska w Campusie. W każdym razie, na miesiąc przed planowanym startem obozu dobrze byłoby już wiedzieć na czym się stoi.

Wiele wskazuje na to, że od powodzenia projektu Campusu Polska może zależeć dalsza kariera Trzaskowskiego w perspektywie najbliższych lat w polskiej polityce. Jest to zatem póki co swoisty obóz przetrwania dla Trzaskowskiego. Jeżeli zda ten egzamin – będzie mógł on zapewne dalej spokojnie układać i rozwijać młode obywatelskie skrzydła PO. I faktycznie wrzucić swojemu ruchowi wyższy bieg.

Póki co bowiem Ruch Wspólna Polska przypomina samochód, który chce od razu płynnie ruszyć z „trójki”, zamiast powoli przechodzić z najniższego na coraz wyższy bieg. A przecież płynne ruszanie z drugiego czy trzeciego biegu (i to pod górkę – bo zdaje się, że Rafał Trzaskowski w dużej polityce wcale nie ma ostatnio z górki) jest raczej niemożliwe – auto szarpie, dusi i kaszle, takie ruszanie jest niezdrowe dla silnika i sprzęgła, a cały manewr nie podnosi tym samym komfortu podróżującym (wyborcom). I tak to jest chyba, póki co, z tym ruszaniem z ruchem Trzaskowskiego przez Trzaskowskiego. 

Pierwsza część naszego raportu znajduje się TUTAJ.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.