W Polskę idziemy! (część pierwsza)

78. Tour de Pologne rozpocznie się 9 sierpnia. Dla wielu formacji politycznych w Polsce sezon na krajowe tournée lub inne aktywności w terenie trwa już jednak od wielu tygodni.

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

Lato to nieuchronnie czas ruszania w Polskę. Już nie tylko w sezonie kampanijnym – kluczowego znaczenia zaczyna nabierać to także (a może i przede wszystkim) w okresach względnej ciszy, w sezonie międzywyborczym. Spotkania, wiece, konferencje – to ciągle najlepszy sposób na kontakt z obywatelem (billboardy i plakaty odchodzą stopniowo do lamusa – o ile nie zaczynają już nawet budzić podejrzeń o lenistwo partii i marnowanie przez nią środków na kampanie informacyjne). Nawet w obliczu faktu, że pandemia zepchnęła lwią część naszej komunikacji do sieci. Internet też narzuca swoje ograniczenia – a przecież ma być bezpośrednio, po ludzku, namacalnie. I dlatego właśnie partie chętnie ruszają w teren i na świeże powietrze. 

Nowy Ład objazdowy

Swoją aktywność w terenie Prawo i Sprawiedliwość prowadzi już od 17 maja kiedy to Mateusz Morawiecki ogłosił, że “Polski Ład to coś więcej niż program, to propozycja nowej umowy społecznej, z którą chcemy zapoznać Polaków. Chcemy usłyszeć od Polaków, co o nim myślą”. Inauguracja trasy nastąpiła tam gdzie partia rządząca czuje się najlepiej a zatem w województwach wschodnich – na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Rządzący chętnie wspierali także w tamtym okresie Ewę Leniart jako kandydatkę na prezydenta miasta Rzeszowa. Jej wynik wyborczy w stolicy województwa okazał się jednak być na tyle druzgocący dla PiS, iż ten musiał potraktować go jako sygnał ostrzegawczy z regionu. Także i w kontekście samego Ładu jak i jego kampanii promocyjnej. Sondażowo bowiem Nowy Ład nie przyniósł prezesowi PiS satysfakcjonującej reakcji społecznej na przedstawiane propozycje. 

Stało się jasne, że działania terenowe trzeba zintensyfikować. W promocję Nowego Ładu zaangażowało się więcej prominentnych polityków PiS (chętnie wspomnieniami ze spotkań z wyborcami dzieli się na Twitterze na przykład marszałek Elżbieta Witek), także i sam prezes! „Polski Ład to wielki program zmiany cywilizacyjnej, która będzie dotyczyła całej Polski, wszystkich grup społecznych, wszystkich regionów” – ogłosił niedawno prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z ludźmi w Rypinie (Kujawsko-pomorskie). „Niedługo przedstawimy Polski Ład dla wsi” – dodał. Czego możemy się spodziewać? Skoro do gry wchodzi sam prezes, całe kierownictwo partii bardzo poważnie traktuje wszelkie zakulisowe gry i możliwe scenariusze – utraty sejmowej większości, wcześniejsze wybory, kolejne możliwe wizerunkowe wpadki PiS (konflikt z KE, TSUE, afera mailowa). Ponadto PiS zamierza informacyjnie doinwestować te obszary i dziedziny (rolnictwo, wieś), które w ostatnim czasie w różny sposób mogły się rządzącymi rozczarować (piątka dla zwierząt, drożyzna).

Jak informuje Gazeta Wyborcza, Prawo i Sprawiedliwość jest w tym momencie na etapie kompletowania ekipy czterdziestu polityków tej partii, którzy działania informacyjne będą intensyfikować i kontynuować. “Ci, co mają gadane, muszą odwiedzić wszystkie powiaty” – zapowiadał na niedawnej radzie politycznej sam Kaczyński. A “gadane” ma tutaj znaczenie dla prezesa kluczowe – już bowiem zaczął on snuć teorie o kampanii dezinformacyjnej prowadzonej przez opozycyjne media, która ma być w jego ocenie odpowiedzialna za słabe reakcje społeczeństwa na rozwiązania w ramach Nowego Ładu. Znając ogólny stosunek partii rządzącej do pojęcia “dezinformacja”, możemy spodziewać się na tym polu kolejnych zdumiewających stwierdzeń lub oświadczeń (jak w przypadku narracji wyparcia i odparcia, dominującej w przypadku tłumaczenia się rządu z afery mailowej). 

Nowy Ład Tuska, czyli odpowiedź na tournée PiS i Prezesa

Odpowiedzią na informacyjną kampanię rządu w sprawie Polskiego Ładu ze strony Koalicji (Platformy) Obywatelskiej ma być jej własny, autorski objazd kraju, będący tak naprawdę kwintesencją szumnego powrotu Donalda Tuska do Polski. Politycy PO już działają w terenie (Małopolska, Śląsk, Podkarpacie), a już od poniedziałku (19 lipca) ma do nich dołączyć wracający z urlopu stary-nowy przewodniczący. 

Wakacyjne wizyty parlamentarzystów KO to część rozpoczętej jeszcze w czerwcu przez ówczesnego szefa PO Borysa Budkę akcji pod hasłem „Kierunek Przyszłość”. Do tej pory politycy odwiedzili Lubuskie, Zachodniopomorskie, Dolny Śląsk i Opolszczyznę. Dla samego Tuska jego udział w tournée po kraju będzie miał też jednak swój szczególny i indywidualny wymiar – jak przyznał były premier, jedzie on w Polskę po to by całą kłamliwą narrację obozu rządzącego, w stosunku do Polskiego Ładu, lecz także i samego siebie – odkręcać i odkłamywać. Nieprzypadkowo do opisania swojego porządku informacyjnego Tusk użył zgrabnego sformułowania “3D” – dług, danina, drożyzna. A zatem wszystkie czułe obszary, które dotyczą w bardzo wrażliwym stopniu bardzo szerokich społecznych mas. 

Trzeba przyznać, że w tym wymiarze Tusk podejmuje się także zadania odważnego i karkołomnego – rzucając wyzwanie agresywnej i często kłamliwej narracji anty-Tusk stosowanej przez medium Kurskiego jak i inne, zaprzyjaźnione z PiS redakcje. Narracji, która wrosła już w umysły odbiorców i została wielokrotnie wzmocniona psychologicznie. Ciekawe czy dopatrzymy się w tym obszarze jakichś zauważalnych sukcesów Tuska, odwrócenia pewnych trendów w jego postrzeganiu czy odbiorze. Mimo niewątpliwego PR-owego sukcesu, jaki odniósł w pierwszym tygodniu po powrocie (udane konferencje prasowe z dostępem do i od każdej redakcji, celne bon-moty pod adresem rządu i PiS), to właśnie Donald Tusk odnotował także największy wzrost nieufności w ostatnich rankingach zaufania do polityków (np. IBRIS dla Onetu). Ponadto, tak szeroko zakrojona (Tusk chce odwiedzić wszystkie powiaty) operacja odbudowywania zepsutego wizerunku (zepsutego wśród prawicowych wyborców Zjednoczonej Prawicy) jest jak na nasze polityczne podwórko dość nowatorska i raczej jak dotąd się u nas nie zdarzała – nawet maszerujący po zwycięstwo Kaczyński w latach 2011-2015 nie opierał całej swojej politycznej strategii na zdecydowanym ocieplaniu wizerunku (owszem, było to niezbędne, lecz nie w jakimś ogromnym stopniu) i filary swojego sukcesu oparł jednak na innych społecznych emocjach i potrzebach. Jak będzie z Tuskiem? Przekonamy się zapewne jeszcze tego lata.

Koniec części pierwszej. W kolejnych częściach artykułu:

Poznajmy się! – lato w Polsce 2050.

Lato z Konfederacją – Konfederacja

Obóz przetrwania – Ruch Wspólna Polska

Tour de Konstytucja – obywatelski cykl wydarzeń dla demokratów 

patronite

Jeśli podobają Ci się treści prezentowane na Subiektywno-Obiektywny, zapraszamy do wsparcia naszego działania na Patronite! 

02 comments on “W Polskę idziemy! (część pierwsza)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.